Nie zaczynaj od emocji, tylko od dokumentów
Słup energetyczny może ograniczać sposób korzystania z działki, wpływać na planowaną sprzedaż, budowę albo wartość nieruchomości. Zanim właściciel podejmie rozmowy z przedsiębiorstwem, warto ustalić, czy w księdze wieczystej wpisano służebność, kiedy powstały urządzenia i czy istnieją decyzje administracyjne lub umowy.
Brak wpisu w księdze wieczystej nie oznacza automatycznie, że przedsiębiorstwo korzysta z działki bez podstawy. To sygnał, że sprawę trzeba zbadać dokładniej.
Jakie roszczenia mogą wchodzić w grę
W zależności od faktów można analizować ustanowienie służebności przesyłu za wynagrodzeniem, wynagrodzenie za bezumowne korzystanie albo obronę przed zarzutem zasiedzenia. Czasami celem właściciela jest uporządkowanie stanu prawnego przed sprzedażą nieruchomości.
Nie w każdej sprawie możliwe jest usunięcie słupa lub linii. Często realnym kierunkiem jest ustalenie zakresu korzystania, wynagrodzenia i obowiązków przedsiębiorstwa.
Dlaczego warto działać wcześnie
Zwlekanie utrudnia zebranie dowodów. Z czasem trudniej odtworzyć historię budowy urządzeń, zmiany właścicieli oraz sposób korzystania z działki.
Wczesna analiza pozwala też ocenić, czy przedsiębiorstwo może skutecznie podnieść zarzut zasiedzenia oraz jakie argumenty właściciel może przedstawić w odpowiedzi.
